Strona internetowa dla firmy transportowej

Spedytor albo właściciel hurtowni, któremu stały przewoźnik odmówił terminu, szuka zastępstwa jeszcze tego samego dnia. Wybiera firmę, która od razu mówi, jakie auta ma, dokąd jeździ i jak szybko odpowie na zapytanie.

Zapytania do firmy transportowej rzadko przychodzą w spokojnej chwili. Zwykle ktoś ma paletę, która musi wyjechać jutro, albo szuka przewoźnika na stałą trasę, bo dotychczasowy zawiódł. Taka osoba otwiera kilka stron naraz i pisze do tej, która nie każe jej zgadywać, czy firma obsługuje chłodnie, czy jeździ tylko po kraju i czy ma uprawnienia ADR. Konkret w opisie taboru i zasięgu załatwia połowę rozmowy, zanim ktoś zdąży zadzwonić.

Dwie strony firmy transportowej. Ta sama firma, inny wynik

Strona, która gubi klienta

  • Zdjęcia aut pobrane ze stocków zamiast własnej floty.Spedytor nabiera podejrzeń, że firma pośredniczy i nie ma własnego taboru, więc szuka dalej.
  • Brak informacji, czy firma obsługuje ładunki częściowe, czy tylko całopojazdowe.Klient z jedną paletą nie dzwoni, bo zakłada, że nie zostanie obsłużony, albo dzwoni i marnuje czas obu stron.
  • Jeden ogólny adres e-mail bez numeru do osoby decyzyjnej.Zapytanie wysłane wieczorem czeka do rana, a zlecenie w tym czasie bierze ktoś, kto odebrał telefon.

Strona, która go prowadzi do kontaktu

  • Tabor i możliwościSpedytor od razu odrzuca firmy, które nie mają auta pasującego do jego ładunku. Lista naczep, ładowności i wyposażenia oszczędza obu stronom niepotrzebne telefony.
  • Kierunki i zasięgMapa albo lista krajów i regionów pozwala ocenić, czy firma w ogóle jeździ tam, gdzie trzeba. Warto zaznaczyć, czy wracasz z ładunkiem powrotnym.
  • Ładunki specjalneADR, chłodnia, ponadgabaryty i ładunki wymagające HDS to osobne zapytania. Osobna podstrona dla każdego z nich zbiera ruch z precyzyjnych wyszukiwań.
  • Licencje i ubezpieczeniaDokumenty widoczne na stronie skracają weryfikację po stronie zleceniodawcy, który i tak musiałby o nie poprosić mailem.
  • Zapytanie o transportFormularz z polami na miejsce załadunku, rozładunku, wagę, wymiary i termin daje Ci dane do wyceny od razu, bez wymiany pięciu maili.
  • Kontakt do dyspozytoraPilne zlecenia przychodzą wieczorem i w weekendy. Osobny numer z informacją o godzinach dyżuru pokazuje, że firma działa poza biurem.

W jakiej sytuacji klient trafia na Twoją stronę

Firma produkcyjna ma pilny ładunek na eksport, a jej stały przewoźnik nie ma wolnego auta na ten termin.

Potwierdzenia, że obsługujesz dany kierunek, informacji o typie naczepy i numeru, pod którym ktoś odbierze od razu.

Hurtownia szuka przewoźnika na cykliczne dostawy do kilku miast w regionie.

Opisu floty z ładownością, informacji o możliwości stałej współpracy i przykładów podobnych klientów, nawet bez nazw.

Spedycja sprawdza nowego podwykonawcę przed pierwszym zleceniem.

Danych rejestrowych, informacji o licencji i ubezpieczeniu OCP, pełnych danych kontaktowych i tego, czy firma istnieje dłużej niż od wczoraj.

Pierwszy ekran powinien odpowiadać na trzy pytania spedytora: czym jeździsz, dokąd i jak Cię złapać poza godzinami biura. Numer telefonu do dyspozytora, krótka lista typów ładunków i zdanie o tym, czy pracujesz w weekendy, są ważniejsze niż ładne zdjęcie ciężarówki o zachodzie słońca. Jeśli masz ubezpieczenie OCP przewoźnika, napisz to w widocznym miejscu, bo zleceniodawcy o to pytają jako o jedną z pierwszych rzeczy.

Czym wyróżnia się dobra strona w tej branży

Dobra strona przewoźnika mówi językiem zleceń, nie reklam. Zamiast ogólnego hasła o niezawodności podaje typy naczep, ładowności, kraje i to, czy można liczyć na odbiór telefonu w niedzielę. Zdjęcia pokazują realne auta z widocznym logo, a nie grafiki. Taka strona sprawdza się w sytuacji, w której spedytor ma pięć minut na znalezienie zastępstwa i wybiera tego, kto napisał wprost, co potrafi.

Co wpływa na zakres i koszt

Zakres zależy od tego, ile typów usług chcesz rozdzielić na osobne podstrony i czy potrzebujesz wersji językowej dla zleceniodawców z zagranicy. Formularz wyceny z polami dopasowanymi do ładunku jest prostszy niż integracja ze śledzeniem przesyłek, które wymaga połączenia z Twoim systemem. Osobną pracą jest przygotowanie opisów floty i dokumentów do publikacji.

Najczęstsze pytania

Czy mogę pokazać śledzenie przesyłki na stronie?
Tak, dla bardziej zaawansowanych projektów możemy zintegrować śledzenie statusu transportu.
Czy strona pomoże pozyskać stałych klientów biznesowych?
Tak - profesjonalna prezentacja floty i zakresu usług to często pierwszy czynnik oceny wiarygodności przewoźnika przez dział logistyki klienta.
Czy strona powinna mieć wersję w języku obcym?
Jeśli jeździsz na stałe do Niemiec, Holandii czy Skandynawii, wersja angielska albo niemiecka ma sens, bo zapytania od tamtejszych spedycji przychodzą bezpośrednio. Dla przewoźnika działającego wyłącznie w kraju to zbędny koszt. Dobrze zacząć od polskiej wersji i dodać kolejną, gdy pojawi się realny ruch z zagranicy.
Jak pokazać flotę, żeby nie zdradzać wszystkiego konkurencji?
Wystarczy podać typy pojazdów i orientacyjną liczbę zestawów, bez numerów rejestracyjnych i szczegółów umów leasingowych. Zleceniodawca chce wiedzieć, czy masz chłodnię i ile aut możesz wystawić naraz, a nie jaką markę ciągnika kupiłeś.
Czy warto opisać na stronie, jak wygląda zlecenie krok po kroku?
Tak, szczególnie dla klientów, którzy pierwszy raz zlecają transport i nie wiedzą, czego od nich oczekujesz. Krótki opis od zapytania przez potwierdzenie po dokumenty CMR zmniejsza liczbę pytań i pokazuje, że masz uporządkowany proces.

Spedytor nie czeka na Twój telefon

Zbudujemy stronę, która odpowiada na pytania o tabor i trasy, zanim zleceniodawca zdąży je zadać. Napisz, czym jeździsz, a przygotujemy propozycję.

Zamów wycenę
Zadzwoń Bezpłatna wycena