Menu śniadaniowe
Przejrzysty katalog dań śniadaniowych z podziałem na słodkie, słone i wegetariańskie, ułatwiający wybór przed przyjściem.
Sobota, dziesiąta rano, dwie osoby w łóżku przeglądają telefon i szukają miejsca na jajka i kawę w promieniu kilku przystanków. Wygrywa bar, który w kilka sekund pokazuje, że jest otwarty, co dziś podaje i czy da się jeszcze dostać stolik.
Gość baru śniadaniowego rzadko planuje wizytę z wyprzedzeniem. Decyzja zapada rano, często w drodze, na podstawie mapy Google i kilku zdjęć talerzy. Jeśli strona ładuje się wolno albo menu jest w PDF-ie, który trzeba powiększać palcami, osoba głodna wybiera lokal obok. Do kontaktu dochodzi wtedy, gdy wszystko zgadza się w jednym spojrzeniu: godzina, miejsce, jedzenie, cena.
Przejrzysty katalog dań śniadaniowych z podziałem na słodkie, słone i wegetariańskie, ułatwiający wybór przed przyjściem.
Jasna informacja o godzinach, w których dostępne jest menu śniadaniowe, dzięki której gość nie rozczaruje się na miejscu.
Możliwość zarezerwowania stolika na wybraną godzinę bezpośrednio przez stronę, szczególnie przydatna w weekendy.
Pozycjonowanie na frazy „śniadania + miasto”, „gdzie na śniadanie w weekend” i „bar śniadaniowy rezerwacja stolika”.
Para z psem szuka miejsca na niedzielne śniadanie po spacerze i nie wie, czy pies może wejść do środka.
Jasnej informacji o psach, ogródku i tym, czy stoliki na zewnątrz da się zarezerwować.
Grupa pięciu znajomych umawia się na śniadanie urodzinowe i boi się, że w sobotę o jedenastej nie będzie wolnego stolika.
Rezerwacji online z wyborem liczby osób i godziny oraz informacji, do której podawane są śniadania.
Osoba na diecie bezglutenowej sprawdza, czy w ogóle znajdzie dla siebie coś poza owsianką.
Menu z oznaczeniami alergenów i wersjami bezglutenowymi, a nie zdjęcia karty zrobionego telefonem.
Informacja, czy bar jest dziś otwarty i do której wydaje śniadania, trafia na samą górę, bo wiele miejsc kończy je o dwunastej lub trzynastej. Zaraz pod nią powinny być przycisk rezerwacji lub wyraźny numer telefonu oraz jedno dobre zdjęcie z wnętrza albo z talerza. Gość śniadaniowy ogląda stronę jednym kciukiem, stojąc na przystanku, więc nic nie może wymagać przewijania ani klikania w menu rozwijane.
Głodny człowiek z telefonem chce w kilka sekund podjąć decyzję i wokół tej chwili powinna być zbudowana strona baru śniadaniowego. Konkurencja opowiada o pasji do kawy, a tu godzina otwarcia, mapa, trzy flagowe dania ze zdjęciem i przycisk rezerwacji są widoczne bez przewijania. Różnica tkwi też w utrzymaniu: menu sezonowe zmienia się co kilka tygodni, więc właściciel musi je edytować sam, bez dzwonienia do kogokolwiek. Strona, której nie da się zaktualizować w pięć minut, po roku kłamie.
Zakres zależy głównie od tego, czy bar chce przyjmować rezerwacje online z kalendarzem i limitem miejsc, czy wystarczy telefon i formularz. Drugi czynnik to menu: proste, edytowalne samodzielnie, albo rozbudowane z filtrami diet i alergenów. Dochodzi sesja zdjęciowa wnętrza i talerzy, bo bez własnych zdjęć strona nie ma sensu, oraz ewentualna wersja angielska w miastach z turystami.
Opowiedz, jak wygląda Twój weekendowy szczyt i co dziś wisi na tablicy. Zaproponujemy stronę, która pokaże to w jednym spojrzeniu na telefonie.