Strona internetowa dla pierogarni

Ktoś wraca z pracy, ma ochotę na ruskie albo z kapustą i grzybami i sprawdza, czy pierogarnia obok robi na wynos i czy zdąży przed zamknięciem. Decyduje lista smaków z cenami i jasna informacja, jak zamówić.

Zamów bezpłatną wycenę

Jak wygląda droga klienta do pierogarni

Do pierogarni trafia się z dwóch powodów: z głodu w ciągu dnia albo z potrzeby wykarmienia większej grupy, od imienin po stypę. W pierwszym przypadku klient patrzy na menu, godziny i odległość. W drugim szuka oferty na kilogramy, mrożonek i terminu odbioru. Strona, która obsługuje tylko pierwszy scenariusz, traci zamówienia, które są najbardziej opłacalne.

  1. Matka chce zamówić trzy kilogramy pierogów na urodziny dziecka w sobotę i potrzebuje mrożonych do odbioru w piątek.

    Cennika za kilogram, informacji o minimalnym zamówieniu i o tym, z jakim wyprzedzeniem trzeba zamawiać.

  2. Pracownik biura w przerwie szuka obiadu w promieniu dziesięciu minut i chce wiedzieć, czy pierogarnia dowozi albo będą gotowe na odbiór.

    Godzin, czasu przygotowania na wynos i tego, czy można zamówić przez stronę bez dzwonienia.

  3. Osoba organizująca stypę szuka cichego cateringu z dostawą i nie ma głowy na porównywanie wielu ofert.

    Prostej oferty cateringowej z zestawami na osobę i jednego numeru, pod którym ktoś odbierze.

Strona, która odpowiada na każdy z tych momentów

Smaki z cenami za porcję i za kilogram, godziny, telefon i przycisk zamówienia mają być widoczne od wejścia. Pierogi łatwo porównać, więc klient patrzy, czy są lepione ręcznie i czy jest coś poza klasyką. Zdjęcie talerza z farszem na przekroju mówi więcej niż opis, bo pierogi kupuje się oczami i przez skojarzenie z domem.

Przeciętna strona pierogarni to lista smaków i adres. Dobra strona ma dwa wejścia: dla głodnego na dziś i dla osoby, która zamawia dziesięć kilogramów na sobotę. Pokazuje przekrój farszu, mówi o lepieniu ręcznym, podaje czas realizacji i przyjmuje zamówienia bez telefonu. Ma też sezon: pierogi z jagodami latem, z kapustą i grzybami przed świętami, i właściciel potrafi to zmienić sam w pięć minut.

  • Menu z podziałem na pierogi gotowane, smażone i mrożone

    Klient na wynos i klient na imprezę szukają innych rzeczy. Podział ułatwia wybór i pokazuje, że da się kupić hurtowo.

  • Zamówienie na wynos z wyborem ilości i smaku

    Telefon w porze obiadowej jest zajęty. Formularz z polami na smak, porcje i godzinę odbioru przyjmuje zamówienia, gdy nikt nie może podejść do słuchawki.

  • Oferta na imprezy, stypy i firmy

    Zamówienia grupowe mają wysoką wartość i powtarzają się. Osobna podstrona z zestawami i terminami pozwala im w ogóle zaistnieć w wyszukiwarce.

  • Jak lepimy: krótka historia i zdjęcia z kuchni

    Ręczne lepienie to główny argument przeciwko mrożonkom z marketu. Zdjęcia z produkcji budują zaufanie lepiej niż hasło o tradycji.

  • Godziny, dojazd, parking i czas oczekiwania

    Kto bierze na wynos, nie chce czekać dwadzieścia minut w podwójnie zaparkowanym aucie. Orientacyjny czas przygotowania zmniejsza frustrację.

  • Opinie z Google i zdjęcia od gości

    W gastronomii opinia o smaku jest decydująca, a klient wierzy innym gościom, nie właścicielowi.

Gdzie klient najczęściej odpada

Cennik tylko dla porcji w lokalu, bez ceny za kilogram i mrożonki.

Klient szukający pierogów na imprezę uznaje, że pierogarnia tego nie robi, i zamawia w sklepie.

Zamówienie na wynos tylko przez telefon, bez formularza i bez informacji o czasie oczekiwania.

W porze obiadowej linia jest zajęta, więc klient po dwóch próbach idzie do konkurencji.

Zdjęcia stockowe pierogów zamiast własnych.

Ktoś, kto zna lokal, od razu widzi obcy talerz i traci wiarę w resztę treści strony.

Od czego zależy zakres i koszt

Największa różnica w zakresie to moduł zamówień: prosty formularz, który trafia mailem i SMS-em, albo pełne zamawianie online z płatnością i wyborem godziny odbioru. Drugi czynnik to oferta cateringowa z osobnymi zestawami i kalkulatorem na liczbę osób. Dochodzą zdjęcia produktów, bez których strona nie sprzedaje, oraz ewentualna integracja z aplikacją dostawczą.

Pytania pierogarni przed zamówieniem strony

Czy menu można samodzielnie aktualizować o sezonowe smaki?
Tak, menu jest zbudowane tak, by właściciel mógł samodzielnie dodawać nowe smaki pierogów bez pomocy programisty.
Czy formularz zamówienia może zbierać ilość i rodzaj pierogów?
Tak, formularz można dopasować tak, by klient wybrał smaki i ilość porcji, co przyspiesza przygotowanie zamówienia na wynos.
Czy strona wytrzyma świąteczny szczyt zamówień?
Tak, formularz można ograniczyć terminami i limitem dziennym, żeby nie przyjąć więcej, niż kuchnia ulepi. Przed świętami włącza się osobny tryb z listą świątecznych smaków i datą ostatniego dnia przyjmowania zamówień.
Czy pokazać ceny za kilogram publicznie, czy wysyłać je na zapytanie?
Publicznie. Klient, który porównuje pierogarnie na imprezę, nie będzie dzwonił w trzy miejsca, tylko wybierze to, które podało cenę od razu. Ukrywanie cennika w tej branży przynosi tylko mniej zamówień.
Czy da się dodać wersję dla klienta firmowego, który zamawia lunch dla zespołu?
Tak. Wystarczy osobna podstrona z zestawami na kilka osób, stałą godziną dostawy i możliwością faktury. To prosty sposób na powtarzalne zamówienia w ciągu tygodnia.

Zamówienia na kilogramy i na porcje

Napisz, ile pierogów lepicie dziennie i jakie smaki schodzą najlepiej. Przygotujemy stronę, która sprzedaje zarówno obiad, jak i catering na sobotę.

Zamów wycenę
Zadzwoń Bezpłatna wycena