Aktualna oferta sezonowa
Przejrzysta informacja o dostępnych obecnie warzywach i owocach, aktualizowana samodzielnie w zależności od sezonu.
Ktoś, kto właśnie wprowadził się na osiedle, szuka warzywniaka zamiast dyskontu i sprawdza, czy jest otwarty po pracy, czy ma truskawki z okolicy w czerwcu i czy dowozi skrzynki do domu. Do tego samego sklepu pisze właściciel bistro, które potrzebuje codziennych dostaw.
Warzywniaka szuka się w Google z trzech powodów. Nowy mieszkaniec szuka miejsca na codzienne zakupy blisko domu i chce wiedzieć, czy jest lepiej niż w markecie. Osoba przygotowująca przetwory albo szukająca konkretnego produktu w sezonie (borówki, kapusta na kiszenie, ogórki gruntowe) sprawdza, kto ma je teraz i skąd. Właściciel małej gastronomii szuka dostawcy, który przywiezie rano to, co zamówił wieczorem. Żadna z tych osób nie czyta historii firmy, wszystkie patrzą na aktualność: co jest dziś, skąd, do której otwarte.
Przejrzysta informacja o dostępnych obecnie warzywach i owocach, aktualizowana samodzielnie w zależności od sezonu.
Informacja o lokalnych dostawcach i świeżości oferty, budująca przewagę nad anonimowymi produktami z dużych marketów.
Osobna sekcja z warunkami dostaw dla restauracji i stołówek, otwierająca dodatkowy, regularny kanał sprzedaży.
Pozycjonowanie na frazy „sklep warzywno-owocowy + miasto”, „świeże warzywa dostawa dla restauracji” i „warzywniak + dzielnica”.
Mieszkanka osiedla chce kupić kilka kilogramów truskawek na dżem i pyta, kto ma polskie, z okolicznej plantacji.
Aktualnej informacji, co jest w sezonie i skąd, możliwości zamówienia większej ilości na konkretny dzień i godzin, w których odbierze po pracy.
Rodzina po przeprowadzce szuka stałego warzywniaka w nowej dzielnicy.
Zdjęć sklepu i asortymentu, informacji o dostawcach, opinii sąsiadów i tego, czy jest dowóz do domu albo stała skrzynka tygodniowa.
Właściciel małej restauracji potrzebuje dostaw warzyw codziennie rano i ma dość jeżdżenia na giełdę.
Zasad zamawiania dla gastronomii, godziny dostaw, minimalnej wartości zamówienia i kontaktu do osoby, która się tym zajmuje.
Na górze strony najlepiej sprawdza się zdjęcie własnych skrzynek na straganie z tego tygodnia, krótka lista tego, co jest teraz w sezonie i od kogo, godziny otwarcia i informacja o dostawach. Sklep, który raz w tygodniu podmienia zdjęcie i listę sezonową, wygląda na żywy, a to tutaj decyduje o zaufaniu. Osobny, wyraźny link dla restauracji i stołówek oddziela zapytania biznesowe od ruchu z osiedla.
Tablica przy wejściu do sklepu mówi, co jest dziś, skąd, po ile orientacyjnie i do której otwarte. Strona warzywniaka powinna być tak samo aktualna. Pokazuje ludzi i gospodarstwa, od których kupujecie, i informuje o dowozie. Klient wybierający między warzywniakiem a dyskontem szuka powodu, żeby pójść dalej niż do najbliższego marketu. Logo, zdjęcie marchewki z internetu i tekst o świeżości niezmieniony od otwarcia mu go nie dadzą.
Sekcja sezonowa w formie prostej listy edytowanej z telefonu kosztuje mniej niż katalog produktów z cenami. Podobnie z dowozem i skrzynkami: zamawianie online z płatnością to więcej pracy. Dochodzi oferta dla gastronomii z formularzem, sekcja o dostawcach i galeria sklepu. Kilka punktów lub pełny sklep internetowy to już znacznie większy projekt.
Aktualizacja z telefonu w pięć minut: tak przygotujemy Twoją stronę. Opowiedz, co sprzedajesz i od kogo.