Strona internetowa dla sklepu warzywno-owocowego

Ktoś, kto właśnie wprowadził się na osiedle, szuka warzywniaka zamiast dyskontu i sprawdza, czy jest otwarty po pracy, czy ma truskawki z okolicy w czerwcu i czy dowozi skrzynki do domu. Do tego samego sklepu pisze właściciel bistro, które potrzebuje codziennych dostaw.

  • warzywniak + miasto + dzielnica
  • sklep warzywno-owocowy + miasto dowóz do domu
  • skrzynka warzyw z dostawą + miasto
  • dostawca warzyw do restauracji + miasto

Warzywniaka szuka się w Google z trzech powodów. Nowy mieszkaniec szuka miejsca na codzienne zakupy blisko domu i chce wiedzieć, czy jest lepiej niż w markecie. Osoba przygotowująca przetwory albo szukająca konkretnego produktu w sezonie (borówki, kapusta na kiszenie, ogórki gruntowe) sprawdza, kto ma je teraz i skąd. Właściciel małej gastronomii szuka dostawcy, który przywiezie rano to, co zamówił wieczorem. Żadna z tych osób nie czyta historii firmy, wszystkie patrzą na aktualność: co jest dziś, skąd, do której otwarte.

01

Aktualna oferta sezonowa

Przejrzysta informacja o dostępnych obecnie warzywach i owocach, aktualizowana samodzielnie w zależności od sezonu.

02

Pochodzenie produktów

Informacja o lokalnych dostawcach i świeżości oferty, budująca przewagę nad anonimowymi produktami z dużych marketów.

03

Oferta dostaw dla firm

Osobna sekcja z warunkami dostaw dla restauracji i stołówek, otwierająca dodatkowy, regularny kanał sprzedaży.

04

SEO pod sklep warzywny

Pozycjonowanie na frazy „sklep warzywno-owocowy + miasto”, „świeże warzywa dostawa dla restauracji” i „warzywniak + dzielnica”.

Co ma być na stronie sklepu warzywno-owocowego i po co

Co mamy w tym tygodniu Aktualizowana lista sezonowa z pochodzeniem to najważniejsza treść warzywniaka. Pokazuje, że sklep żyje, i ściąga klientów szukających konkretnego produktu.
Nasi dostawcy Nazwa gospodarstwa, miejscowość, co od nich bierzecie. Klient płacący więcej niż w dyskoncie chce wiedzieć, że wspiera kogoś konkretnego.
Skrzynki i dowóz do domu Stała skrzynka tygodniowa lub dowóz zamówienia to usługa, której market nie ma, i stały przychód dla sklepu.
Dla restauracji i stołówek Osobna oferta z zasadami zamawiania i dostaw przyciąga klientów, którzy zamawiają codziennie i dużo.
Godziny, adres, mapa Warzywniak wygrywa z marketem bliskością i godzinami. Aktualna informacja o otwarciu w soboty i w sezonie jest konieczna.
Przetwory i produkty dodatkowe Miody, jaja, kiszonki, soki od lokalnych wytwórców uzupełniają koszyk i dają powód do wizyty poza sezonem na warzywa.

Kiedy klient Cię szuka

Mieszkanka osiedla chce kupić kilka kilogramów truskawek na dżem i pyta, kto ma polskie, z okolicznej plantacji.

Aktualnej informacji, co jest w sezonie i skąd, możliwości zamówienia większej ilości na konkretny dzień i godzin, w których odbierze po pracy.

Rodzina po przeprowadzce szuka stałego warzywniaka w nowej dzielnicy.

Zdjęć sklepu i asortymentu, informacji o dostawcach, opinii sąsiadów i tego, czy jest dowóz do domu albo stała skrzynka tygodniowa.

Właściciel małej restauracji potrzebuje dostaw warzyw codziennie rano i ma dość jeżdżenia na giełdę.

Zasad zamawiania dla gastronomii, godziny dostaw, minimalnej wartości zamówienia i kontaktu do osoby, która się tym zajmuje.

Na górze strony najlepiej sprawdza się zdjęcie własnych skrzynek na straganie z tego tygodnia, krótka lista tego, co jest teraz w sezonie i od kogo, godziny otwarcia i informacja o dostawach. Sklep, który raz w tygodniu podmienia zdjęcie i listę sezonową, wygląda na żywy, a to tutaj decyduje o zaufaniu. Osobny, wyraźny link dla restauracji i stołówek oddziela zapytania biznesowe od ruchu z osiedla.

Czym wyróżnia się dobra strona

Tablica przy wejściu do sklepu mówi, co jest dziś, skąd, po ile orientacyjnie i do której otwarte. Strona warzywniaka powinna być tak samo aktualna. Pokazuje ludzi i gospodarstwa, od których kupujecie, i informuje o dowozie. Klient wybierający między warzywniakiem a dyskontem szuka powodu, żeby pójść dalej niż do najbliższego marketu. Logo, zdjęcie marchewki z internetu i tekst o świeżości niezmieniony od otwarcia mu go nie dadzą.

Czego unikać

  • Zdjęcia warzyw z banku zdjęć zamiast własnego straganu.Warzywniak wygląda w sieci jak kolejny market, więc nikt nie ma powodu, żeby do niego przyjść.
  • Sezonowa oferta niepodana albo nieaktualna od miesięcy.Osoba szukająca konkretnego produktu nie wie, czy go zastanie, i jedzie na targ.
  • Dostawy dla gastronomii ukryte w zakładce o firmie albo nieopisane.Restaurator z sąsiedniej ulicy nie wie, że dostarczacie, i zamawia z hurtowni.

Zakres i koszt

Sekcja sezonowa w formie prostej listy edytowanej z telefonu kosztuje mniej niż katalog produktów z cenami. Podobnie z dowozem i skrzynkami: zamawianie online z płatnością to więcej pracy. Dochodzi oferta dla gastronomii z formularzem, sekcja o dostawcach i galeria sklepu. Kilka punktów lub pełny sklep internetowy to już znacznie większy projekt.

Najczęstsze pytania

Czy ofertę sezonową można samodzielnie aktualizować?
Tak, sekcja oferty jest zbudowana tak, by właściciel mógł samodzielnie aktualizować dostępne produkty bez pomocy programisty.
Czy warto dodać osobną ofertę dostaw dla lokali gastronomicznych?
Tak, osobna sekcja z warunkami stałych dostaw dla restauracji i stołówek pomaga pozyskać regularnych, większych klientów biznesowych.
Czy właściciel sklepu sam da radę aktualizować listę sezonową?
Da się, jeśli zbudujemy to jako prostą listę edytowaną z telefonu w kilka minut: wpisujesz produkt, skąd, ewentualnie zdjęcie. Lepiej mieć krótką, prawdziwą listę zmienianą co tydzień niż rozbudowany katalog, który po dwóch miesiącach przestaje być aktualny.
Czy skrzynki warzyw z dostawą mają sens dla małego sklepu?
Jeśli masz choć kilkanaście stałych klientów w promieniu kilku kilometrów, stała skrzynka tygodniowa daje przewidywalny przychód i przywiązuje ludzi do sklepu. Strona może zbierać zapisy prostym formularzem, a Ty ustalasz dni dostaw. To usługa, której dyskont zwykle nie oferuje.
Jak pisać o lokalnym pochodzeniu warzyw, żeby nie przesadzić?
Nazwą gospodarstwa i miejscowością przy każdym produkcie sezonowym, zdjęciem z odbioru towaru u rolnika, krótkim opisem, co w zimie przychodzi z giełdy, bo to też jest uczciwe. Klient wie, że pomidory w styczniu nie są z sąsiedniej wsi, i doceni, że nie udajesz.

Sąsiad szuka powodu, żeby nie iść do dyskontu. Daj mu go na stronie

Aktualizacja z telefonu w pięć minut: tak przygotujemy Twoją stronę. Opowiedz, co sprzedajesz i od kogo.

Zadzwoń Bezpłatna wycena