Właściciel domu, który ma wolne pomieszczenie w piwnicy albo na poddaszu, zaczyna od marzenia, a nie od listy sprzętu. Strona przekonuje go wtedy, gdy pokazuje gotowe sale z wykończeniem i tłumaczy, jak z pustego pokoju powstaje kino.
Pomysł na kino domowe pojawia się przy projekcie nowego domu, po przeprowadzce albo gdy dzieci dorosły i zwolniło się pomieszczenie. Klient ogląda zdjęcia w internecie, inspiruje się i dopiero potem szuka kogoś, kto to zrobi. Nie zna pojęć z akustyki, nie wie, czy jego pokój się nadaje, i najbardziej obawia się, że wyda dużo, a efekt będzie przeciętny. Pisze do instalatora, którego realizacje wyglądają jak jego wyobrażenie i który na stronie wyjaśnił, co dzieje się po pierwszym spotkaniu.