Mieszkanie od dewelopera odebrane, panele kupione w markecie leżą w kartonach, a ekipa od malowania kończy w piątek. Właściciel szuka kogoś, kto ułoży je w przyszłym tygodniu, i patrzy na zdjęcia listew, progów i styków, bo tam widać, czy ekipa zna się na rzeczy.
Układanie podłóg zamawia się w ściśle określonym oknie: po malowaniu, przed meblami. Klient często ma już materiał i szuka wyłącznie wykonawcy z wolnym terminem, albo szuka doradztwa, jaką podłogę wybrać do ogrzewania podłogowego czy do biura. Do kontaktu dochodzi po obejrzeniu detali realizacji: jak wyglądają listwy, progi, obróbka przy drzwiach i rurach. Po nich nawet laik odróżni fachowca.