Właściciel biura, w którym w sali konferencyjnej nikt nikogo nie słyszy na spotkaniach zdalnych, albo osoba z salonem o wysokim suficie, gdzie każde słowo niesie echo, szuka firmy, która to rozwiąże i jednocześnie nie zepsuje wnętrza. Pisze tam, gdzie widzi podobne pomieszczenie przed i po oraz wyjaśnienie, dlaczego akurat tyle paneli i w tym miejscu.
Panele akustyczne kupuje się z powodu konkretnego dyskomfortu: pogłos w sali, hałas w open space, sąsiad za ścianą, nagrania, w których słychać pokój. Klient zwykle nie wie, czy potrzebuje pochłaniania, czy izolacji, i boi się wydać pieniądze na coś, co będzie ładne, ale nic nie zmieni. Szuka więc firmy, która najpierw powie, jaki ma problem, a dopiero potem zaproponuje panele. Ogląda realizacje i sprawdza, czy ktoś opisał efekt słowami, obok ładnego zdjęcia.