Inwestor w stanie surowym zamkniętym szuka ekipy tynkarskiej, która wejdzie w konkretnym tygodniu, zrobi równo i nie zniknie w połowie domu. Strona wygrywa, gdy pokazuje gotowe ściany z bliska, mówi o terminach i tłumaczy, jaki tynk pasuje do jakiego domu.
Tynki zamawia się w konkretnym momencie budowy: okna są, instalacje są, trzeba zamknąć ściany przed wylewkami albo po nich, zależnie od technologii. Inwestor ma harmonogram, często ekipę do kolejnych prac umówioną na określony termin, i szuka tynkarzy, którzy się w niego zmieszczą. Pyta o rodzaj tynku, czas schnięcia, wydajność dzienną i to, czy ekipa zabezpieczy okna i instalacje. Kontakt następuje po zobaczeniu równych ścian na zdjęciach z bliska i po przeczytaniu, jak wygląda współpraca od wyceny po odbiór.