Strona internetowa dla manufaktury dżemów i konfitur rzemieślniczych

Ktoś szuka prezentu, ktoś inny smaku z dzieciństwa, a właściciel delikatesów dostawcy na półkę z produktami regionalnymi. Twoja strona ma pokazać słoik tak, żeby każdy z nich chciał go otworzyć, i prowadzić do zakupu bez przeszkód.

Zamów bezpłatną wycenę

Jak wygląda droga klienta do manufaktury dżemów i konfitur rzemieślniczych

Dżem rzemieślniczy kupuje się oczami i historią. Klient trafia na stronę z Instagrama, z targu, na którym spróbował, albo z wyszukiwania frazy typu „konfitura z pigwy bez cukru”. Przychodzi z apetytem, ale zamawia tylko wtedy, gdy proces zakupu jest prosty, koszt wysyłki jasny, a słoik na zdjęciu wygląda jak coś, co chce się postawić na stole. Jeśli trafi na stronę z rozmazanymi zdjęciami i prośbą o zamówienie mailem, apetyt mija.

  1. Osoba szukająca prezentu dla rodziców na rocznicę chce zestaw kilku smaków w ładnym opakowaniu, z wysyłką pod wskazany adres i możliwością dołączenia kartki.

    Gotowych zestawów prezentowych ze zdjęciem opakowania, opcji dodania bilecika i informacji, czy wysyłka dojdzie przed konkretną datą.

  2. Właścicielka delikatesów z produktami regionalnymi szuka lokalnego producenta konfitur, który będzie dostarczał regularnie i ma etykietę dobrze wyglądającą na półce.

    Osobnej oferty hurtowej z informacją o minimalnym zamówieniu, terminach ważności, sposobie dostawy i materiałach do ekspozycji.

  3. Klient na diecie z ograniczeniem cukru szuka dżemów słodzonych inaczej albo bez dodatku cukru i chce wiedzieć dokładnie, co jest w środku.

    Pełnego składu przy każdym produkcie, filtrowania po rodzaju słodzenia i wyjaśnienia, jak taki dżem się przechowuje po otwarciu.

Strona, która odpowiada na każdy z tych momentów

Na pierwszym ekranie kilka słoików z czytelnymi etykietami, obok sezonowa nowość i wyraźna informacja o wysyłce, jak na półce w dobrym sklepie. Jeśli sprzedajesz też do sklepów i kawiarni, drugi, mniejszy przycisk „Oferta dla sklepów” powinien być widoczny, ale nie zasłaniać sklepu dla osób prywatnych. Krótkie zdanie o tym, skąd owoce i jak gotujesz, wystarczy na start, resztę historii przenieś na osobną podstronę.

Sklep i opowieść jednocześnie: zdjęcia produktów nadają się na półkę, każdy słoik ma skład i opis smaku, zestawy prezentowe są gotowe do zamówienia z bilecikiem, a historia produkcji ma osobną podstronę obok sklepu. Odbiorca hurtowy ma swoje wejście i swój formularz. Galeria zdjęć z targu z prośbą o kontakt przez wiadomość tego nie zrobi.

  • Sklep z filtrami po owocu i rodzaju słodzenia

    Klient szuka konkretnego smaku albo konkretnej diety. Filtry prowadzą go do słoika w dwa kliknięcia zamiast przez cały katalog.

  • Karta produktu ze składem i opisem smaku

    Skład, gramatura, termin ważności, do czego pasuje. Opis smaku napisany jak przez osobę, która go gotowała, sprzedaje lepiej niż lista cech.

  • Zestawy prezentowe

    Osobna kategoria z gotowymi kompozycjami, zdjęciem opakowania i opcją bilecika. Prezenty to osobna fraza w Google i osobny sezon zakupów.

  • Sezon i nowości

    Konfitury z truskawek w czerwcu, z pigwy w październiku. Sekcja sezonowa daje powód, żeby wracać na stronę i sprawdzać, co nowego.

  • Dla sklepów i kawiarni

    Odrębna podstrona z warunkami hurtu i formularzem. Oddziela zapytania biznesowe od zamówień detalicznych i porządkuje obsługę.

  • Historia i proces

    Skąd owoce, w jakich garnkach, kto gotuje. To ta część, którą klient opowiada dalej, wręczając słoik w prezencie.

Gdzie klient najczęściej odpada

Zamówienia przyjmowane mailem lub przez wiadomość prywatną zamiast przez sklep.

Kupujący nie wie, czy zamówienie dotarło, ile zapłaci za wysyłkę i kiedy dostanie paczkę, więc odkłada zakup i zapomina.

Zdjęcia słoików bez etykiety albo na ciemnym tle, na którym nie widać koloru konfitury.

Produkt nie budzi apetytu i nie nadaje się na prezent. Klient wybiera manufakturę, której zdjęcia wyglądają jak ze sklepu.

Brak składu i gramatury przy produkcie.

Alergik albo ktoś na diecie nie zaryzykuje zakupu. Sklep spożywczy nie może wprowadzić produktu bez tych danych.

Od czego zależy zakres i koszt

O zakresie decyduje sklep internetowy: liczba produktów, warianty gramatury, zestawy, obsługa płatności i wysyłki, opcje prezentowe. Do tego dochodzi sesja zdjęciowa produktów, bez której sklep sprzedaje znacznie słabiej. Oferta hurtowa z osobnym formularzem i sekcja sezonowa aktualizowana z panelu to kolejne elementy, które wpływają na zakres pracy.

Pytania manufaktur dżemów i konfitur rzemieślniczych przed zamówieniem strony

Czy da się wdrożyć prosty sklep internetowy do sprzedaży dżemów?
Tak, strona może zawierać pełnoprawny sklep online z możliwością zakupu i wysyłki produktów bezpośrednio od producenta.
Czy warto opisać historię i sposób wytwarzania produktów?
Tak, opowieść o rzemieślniczym procesie produkcji i lokalnych składnikach buduje autentyczność i wyróżnia manufakturę na tle masowej produkcji.
Czy sklep może obsługiwać zamówienia prezentowe z wysyłką pod inny adres i bilecikiem?
Tak, przy zamówieniu klient podaje adres odbiorcy i treść bilecika, a Ty widzisz to w zamówieniu. Przed świętami i walentynkami to często duża część sprzedaży, więc warto, żeby opcja była widoczna, a nie ukryta w uwagach.
Co z sezonowością produktów, skoro oferta zmienia się co kilka tygodni?
Produkty mają status: „dostępny”, „sezonowy”, „wyprzedany” albo „wraca w sezonie”. Zmieniasz go z panelu w kilka sekund. Klient widzi, że konfitura z czereśni wróci w lipcu, i może zapisać się na powiadomienie.
Czy strona pomoże w sprzedaży na targach i w sklepach stacjonarnych?
Tak, kod QR na etykiecie prowadzi do karty produktu ze składem i historią, a podstrona „Gdzie kupić” z mapą sklepów wspiera partnerów. Klient, który spróbował na targu, odnajduje Cię w domu i zamawia online.

Słoik, który sprzedaje się na stronie tak samo dobrze jak na targu

Opowiedz o swoich smakach i o tym, komu sprzedajesz. Zaplanujemy sklep, zdjęcia i ofertę hurtową, które pracują także wtedy, gdy Ty gotujesz.

Zamów wycenę
Zadzwoń Bezpłatna wycena