Właściciel tartaku, który ma w komorze partię dębu w połowie cyklu i czujnik wilgotności pokazujący błędne odczyty, nie ma czasu na szukanie. Dzwoni do serwisu, którego strona mówi od razu: znamy ten typ sterownika, przyjedziemy i pomożemy ratować wsad.
Awaria suszarni komorowej nie zatrzymuje po prostu produkcji. Drewno w środku cyklu reaguje na każdą godzinę: pęka, wypacza się, pleśnieje albo się przesusza. Właściciel tartaku lub stolarni wpisuje w Google serwis suszarni z marką sterownika lub producentem komory, bo wie, że zwykły elektryk nie pomoże. Dzwoni tam, gdzie widzi, że firma zna automatykę suszarniczą, nagrzewnice, wentylatory i czujniki, a serwisant może być na miejscu w czasie, który pozwoli uratować wsad.