Droga klienta od posta w social mediach do zakupu w sklepie internetowym powinna być płynna. Kiedy ton komunikacji, estetyka i sposób prezentacji produktów różnią się między tymi dwoma miejscami, klient odczuwa dysonans, który zwiększa ryzyko porzucenia zakupu.
Skąd bierze się ten rozjazd
Często profil social media i sklep internetowy prowadzone są przez różne osoby lub zespoły, które nie konsultują ze sobą decyzji o tonie komunikacji. Social media bywa prowadzone bardziej swobodnie, z emoji i potocznym językiem, podczas gdy sklep pozostaje sformalizowany i sztywny - albo odwrotnie, co bywa jeszcze bardziej dezorientujące dla klienta.
Rozjazd wizualny jest równie częsty: inna paleta kolorów, inny styl zdjęć produktowych, inna typografia na grafikach social media niż na stronie sklepu.
Tym zajmujemy się na co dzień
Sklepy internetowe
Szybki, intuicyjny sklep zoptymalizowany pod konwersję, bez wolnego WooCommerce.
Zobacz usługę →Co realnie łączy klienta z zakupem
Klient klikający w link z posta oczekuje kontynuacji tego, co właśnie zobaczył - tego samego produktu, tego samego tonu, tej samej estetyki. Jeśli trafia na stronę, która wygląda i brzmi zupełnie inaczej, pojawia się mikromoment wątpliwości: czy to na pewno ta sama firma, czy mogę jej zaufać.
Ta wątpliwość, nawet niewielka, zwiększa liczbę porzuceń na wczesnym etapie ścieżki zakupowej, zanim klient w ogóle dotrze do koszyka.
Jak zapewnić spójność
Wspólny dokument z wytycznymi tonu komunikacji i podstawowymi zasadami wizualnymi (kolory, typografia, styl zdjęć) pomaga, gdy nad social mediami i sklepem pracują różne osoby. Nie musi to być rozbudowana księga marki - wystarczy prosty zestaw zasad, do którego każdy może zajrzeć przed publikacją nowego materiału.
Regularny przegląd obu kanałów obok siebie, na przykład raz w miesiącu, pozwala wychwycić rozjazdy, zanim staną się utrwalonym nawykiem.
Spójność nie oznacza identyczności
Social media i sklep mogą różnić się formatem i stopniem swobody - post na Instagramie może być bardziej luźny niż opis produktu na stronie. Chodzi o spójność tonu i wartości marki, nie o kopiowanie identycznych zdań w obu miejscach. Klient powinien rozpoznać tę samą markę, nawet jeśli forma komunikacji różni się w zależności od kanału.