Jedno z pierwszych pytań, jakie pada przy rozmowie o reklamie Google, brzmi: ile trzeba wydać, żeby to zadziałało. Odpowiedź, którą klient chciałby usłyszeć, to konkretna liczba. Odpowiedź, która jest prawdziwa, wymaga kilku dodatkowych pytań, zanim padnie jakakolwiek kwota.
Dlaczego nie ma jednej uniwersalnej kwoty
Koszt kliknięcia w Google Ads zależy od konkurencji w danej branży i lokalizacji. Kliknięcie w wysoko konkurencyjnej branży w dużym mieście, na przykład kancelaria prawna w Warszawie, kosztuje zupełnie inaczej niż kliknięcie dla lokalnego warsztatu samochodowego w mniejszej miejscowości.
Zanim ustalimy budżet, sprawdzamy realne stawki dla konkretnej branży i lokalizacji klienta. Dopiero na tej podstawie da się policzyć, ile realistycznie kosztować będzie dotarcie do potencjalnych klientów.
Tym zajmujemy się na co dzień
Reklamy Google
Search, Display, Remarketing - docieramy do klientów dokładnie wtedy, gdy szukają Twoich usług.
Zobacz usługę →Budżet testowy, nie budżet docelowy
Pierwszy miesiąc kampanii traktujemy jako testowy, niezależnie od ostatecznego budżetu, jaki klient chce przeznaczyć na reklamę. W tym czasie sprawdzamy, które słowa kluczowe faktycznie przynoszą zapytania, a które tylko generują koszt bez efektu.
Rozpoczynanie od razu z pełnym, docelowym budżetem bez fazy testowej to najczęstszy błąd, jaki widzimy u firm, które wcześniej próbowały prowadzić kampanie samodzielnie. Bez testów pieniądze często idą na frazy, które brzmią logicznie, ale w praktyce nie konwertują.
Ile realnie potrzeba na start
Dla większości lokalnych usług sensowny budżet testowy zaczyna się od kilkuset złotych miesięcznie. To wystarczająca kwota, żeby zebrać dane o tym, które słowa kluczowe działają, bez ryzykowania dużych sum na niesprawdzoną strategię.
Po fazie testowej, gdy wiadomo już, które frazy i jakie grupy odbiorców przynoszą zapytania, budżet zwiększa się w oparciu o konkretne dane, a nie przypuszczenia. To moment, w którym inwestycja zaczyna się realnie zwracać.
Co się dzieje, gdy budżet jest za mały
Zbyt niski budżet oznacza, że reklama wyświetla się rzadko albo w gorszych porach dnia, bo system Google rozkłada wydatki równomiernie przez cały dzień. Efekt bywa taki, że kampania technicznie działa, ale generuje zbyt mało ruchu, żeby wyciągnąć z niej sensowne wnioski.
Dlatego ustalanie budżetu zawsze zaczynamy od realnych stawek za kliknięcie w danej branży, nie od kwoty, którą klient chciałby wydać. Czasem oznacza to rozmowę o tym, że dany budżet wystarczy na testy, ale nie na skalowanie, i to też jest wartościowa informacja przed podjęciem decyzji.